Od biotechnologii do laboratorium życia

Wspomnienia z misji w Mwamapalala

24 sierpnia 2019

Gdy znalazłam się na lotnisku w Mwanzie, w Tanzanii moją pierwszą myślą, po przesadnie klimatyzowanym samolocie było” nareszcie ciepło – nie ściągam polara”. Potem dopiero, z za oślepiającego słońca zauważyłam otaczającą mnie rzeczywistość: piaszczysta ziemia pod stopami, góry przede mną i mnóstwo ludzi:
-     może taxi,
-     może podwieźć,
-     potrzebujesz pomocy?
„Nie, nie dziękuję, dopiero co przyjechałam” - opowiadałam. Nie było nikogo kto miał mnie odebrać, ale to przecież Afryka, więc każdy może się spóźnić, a ja się przecież nareszcie nigdzie nie spieszę, więc czego ode mnie ludzie chcecie – tak sobie myślałam.

Wkrótce jednak pojawił się ksiądz SMA, który zawiózł mnie najpierw na misje w Mwanzie. Mwanza jest takim centralnym miejscem dla każdego misjonarza SMA z Tanzani, który może zaaklimatyzować się, odpocząć w pracy misyjnej - złapać oddech, zrobić poważniejsze zakupy (rzeczy których na wsi się nie dostanie jak np. szkło laboratoryjne). Po odespaniu podróży samolotem i aklimatyzacji do nowej rzeczywistości, pojechałam do Mwamapalala – ostatecznego celu mojej podróży.

 Nierówne drogi Tanzanii przywodziły na myśl wspomnienia z Polski, kiedy to przemierzałam kilometry w polskich górach. Drogami tymi jechałam by dotrzeć do celu, czyli wsi Mwamapalala. Przez trzy miesiące swojej pracy mieszkałam z bardzo sympatycznymi siostrami OLA (Our Lady Apostles), które wprowadziły mnie w środowisko wiejskie (czyli Wspólnotę Kościoła, szkołę, kto jest naszym bliższym znajomym, a kto mniej znanym sąsiadem). We wsi Mwamapalala można było znaleźć wspaniałe skały, a w drodze na mszę, przy szybko wschodzącym słońcu, mieszały się zapachy krów i wilgotnej, wyblakłej od słońca trawy.

 W trakcie swojej pracy, której celem była renowacja laboratorium biologicznego i chemicznego w szkole licealnej oraz prowadzenie zajęć z tematyki psychologicznej oraz dotyczącej płodności pokonywałam i wspinałam się na różne „góry”. Pokonywałam trudność komunikacji (kiswahili w szkole znał każdy, ale w angielskim nie każdy był tak biegły – akurat znałam tylko angielski), różnice kultury oraz brak realizacji planu (w Europie jak jest plan to musi być zrealizowany, a w Mwamapalala ludzie nie mieli potrzeby, aby było to zrobione tak szybko jak według naszych wstępnych ustaleń. Cóż, ja to nawet rozumiem, tylko projekty mają swoje terminy). Praktycznie każdego ranka szłam do kaplicy i powierzałam swój dzień Bogu. W ten sposób cel wyjazdu był realizowany krok po kroku i chyba właśnie małe cuda każdego dnia złożyły się na wyremontowane szkolne laboratoria: chemiczne i biologiczne.

 Zwieńczeniem pracy były dni otwarte szkoły, kiedy rodzice uczniów przypatrywali się eksperymentom jakie ich młodzież wykonuje. Większość z nich, zapewne po raz pierwszy widziała liść pod mikroskopem, lub dowiedziała się jaką funkcję pełnią i z czego się składają wątroba, serce, czy nerki. Uczniowie przy stanowiskach, wszystko sami prezentowali. Był to dla mnie niesamowicie radosny moment. W ten sposób jako biotechnolog mogłam się realizować w szkole w małej wsi – to była taka szkoła życia. Myślę, że zarówno ja, jak i uczniowie oraz nauczyciele uczestniczyliśmy w osobliwym „laboratorium życia”.

 Mwamapalala wieś między Bariadi a Musoma, w której spędziłam prawie całe trzy miesiące pozostanie na zawsze w moim sercu. Choć jej nazwa oznacza zeschłe liście, to żyją tam ludzie o kolorowych ubraniach, bogatych w czas, uśmiech i gościnność.

Projekt współfinansowany przez MSZ w ramach konkursu Wolontariat Polska Pomoc 2015

Pomóż misjonarzom!

Papieskie Intencje Ewangelizacyjne

Maj 2019
Aby Kościół w Afryce poprzez zaangażowanie swoich członków był zaczynem jedności pomiędzy narodami, a także znakiem nadziei dla tego kontynentu.

Pomoc misjom

Dołącz do wybranego dzieła

CChW SOLIDARNI

Wolontariat misyjny
Borzęcin Duży
ul. Warszawska 826
05–083 Zaborów
22 75 20 313
solidarni@sma.pl
Numer konta:
71 1600 1127 1844 3996 6000 0001

Centrum Misji Afrykańskich

Rekolekcje, konferencje, formacja

Borzęcin Duży
ul. Warszawska 826
05–083 Zaborów

tel.: 22 75 20 888
email: cma@sma.pl 

Numer konta: Centrum Pomocy Misjom "MOYO"
29 1600 1127 1844 3217 0000 0001 


CChW Solidarni

Wolontariat misyjny

Borzęcin Duży
ul. Warszawska 826
05–083 Zaborów
KRS: 0000229579

tel.: 22 75 20 313
email: solidarni@sma.pl

Numer konta: 
71 1600 1127 1844 3996 6000 0001

ORM Piwniczna

Ośrodek Rekolekcyjno-Misyjny
ul. Śmigowskie 110
03–350 Piwniczna-Zdrój
tel.: 18 44 000 77
fax.: 18 44 000 76
email: piwniczna@sma.pl

Numer konta:
88 1240 1558 1111 0010 1296 8546

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
118 0.14914703369141